Silna i niezłomna: historia Gusty Dawidsohn-Dränger

Wielu krakowian musiało przeżyć trudne wydarzenia, które przypadły Narodowi Polskiemu. Jednymi z najstraszniejszych prób w historii Polski były bez wątpienia II wojna światowa i masowa eksterminacja Żydów — pisze strona krakowchanka.eu.

Pamiętając te mroczne czasy, nazywamy nazwiska wielu znanych krakowian, którzy wykazali się męstwem i niezłomnością w konfrontacji z bezwzględnym wrogiem. Taka właśnie była Gusta Dawidsohn-Dränger – wybitna polska działaczka żydowskiego pochodzenia, która wraz z mężem dołożyła wszelkich starań, aby przetrwać i ocalić swój naród.

Przeczytaj więcej o życiu Gusty Dawidsohn-Dränger, jej aktywnej pozycji i wyjątkowym pamiętniku o oporze przeciwko nazistowskim okupantom napisanym przez tę kobietę w poniższym materiale.

Życie przed wojną i z początkiem okupacji

Niestety niewiele wiadomo o dzieciństwie i młodości Gusty Dawidsohn-Dränger. Jej przeznaczeniem było przetrwać obie wojny — urodziła się w 1917 roku, w środku I wojny światowej, a później była świadkiem strasznych wydarzeń II wojny światowej.

Dziewczyna dorastała w rodzinie chasydów, którzy byli przedstawicielami starej i szanowanej dynastii Ger. Już od młodości Gusta Dawidsohn-Dränger była bardzo aktywna — była członkiem kilku organizacji młodzieżowych — religijnych i politycznych. W szczególności, Gusta stała się jedną z liderek młodzieżowej niesocjalistycznej organizacji syjonistycznej „Akiba”, była redaktorką czasopisma wydawanego dla organizacji, a także prowadziła ich dokumentację.

Organizacja „Akiba” kontynuowała swoją pracę aż do wybuchu II wojny światowej i to z nim Gusta łączyła te lata swojego życia. Po przybyciu niemieckich nazistów do miasta i ustanowieniu nowej władzy rozpoczęły się masowe prześladowania Żydów i ludobójstwo, pod które podpadli absolutnie wszyscy przedstawiciele społeczności w Krakowie. Oczywiście władze okupacyjne nie mogły zezwolić na działalność żadnej polskiej organizacji, która działała tu przed wojną, więc praca „Akiby” nie mogła być kontynuowana.

Mimo że działalność organizacji była zakazana, członkowie „Akiby” nie mogli pogodzić się z nowymi prawami i tym, że nie mogli swobodnie robić swoich rzeczy. Musiała odejść w cień i dalej pracować potajemnie, co udało jej się z powodzeniem, dopóki nie zatrzymano jednego z liderów organizacji, którym okazał się narzeczonym Gusty Dawidsohn-Dränger – Szymszon.

Podczas zatrzymywania młodego działacza społeczności doszło do dość dziwnej, na pierwszy rzut oka, sytuacji. Kiedy młody Szymszon Dränger został zatrzymany przez policję okupacyjną, Gusta również dobrowolnie oddała się w ich ręce. Zdesperowana dziewczyna nie chciała, aby jej wybrany sam podzielił taki los, chciała być w pobliżu, więc sama wybrała więzienie. W ten sposób nowożeńcy we dwoje trafili do obozu koncentracyjnego, gdzie przebywali kilka miesięcy.

Kolejne lata życia Gusty i początek aktywnej walki

Na początku 1940 roku Gusta wraz z mężem wyszła z więzienia, płacąc łapówkę. Po powrocie na wolność nadal spotykali się potajemnie z innymi członkami organizacji, chociaż ponowne uwięzienie z tego powodu mogło kosztować życie.

Na wolności Szymszon i Gusta pobrali się, ale nie mogli cieszyć się życiem małżeńskim. Obaj nie mogli zamknąć oczu na to, co się dzieje wokół, więc podjęli walkę z okupantem z nową siłą. O tym, jak młodzi małżonkowie kradli broń i tworzyli ruch oporu, można nakręcić osobny film.

Po pewnym czasie para skorzystała z okazji, aby wziąć udział w kursach rolniczych wprowadzonych przez władze okupacyjne, aby zachęcić młodzież do pracy na farmie. Taka przykrywka była na tyle niezawodna, że zamaskowała działalność nowej tajnej grupy oporu.

W tej grupie Gusta pełniła niezwykle ważne funkcje. Powierzono jej skomplikowaną pracę techniczną — trzeba było szukać rewolwerów do uzbrojenia rebeliantów, urządzać skrytki dla innych uczestników organizacji i tym podobne.

Trwało to do czasu, gdy podczas zbrojnego ataku rebeliantów nie został zatrzymany i uwięziony Szymszon. Gusta dowiedziała się o tym i postąpiła tak samo jak poprzednio – podzieliła los ukochanego mężczyzny. Trzymali działaczy w oddzielnych oddziałach więzienia, gdzie nie mogli się ze sobą komunikować. Jednak po kilku miesiącach pobytu tam Gusta i Szymszon wymienili się tajnymi wiadomościami, które mówiły o planie ucieczki z więzienia.

W kwietniu 1943 roku Szymszon i Gusta cudem uciekli, ale oczywiście nie mogli wrócić do domu. Małżonkowie dotarli do Bochni, gdzie kontynuowali działalność powstańczą. To prawda, że nie trwało to długo — w listopadzie tego samego roku Szymszon został złapany i powiedział policji okupacyjnej, gdzie jest jego żona. Małżonkowie uzgodnili to wcześniej.

Żydowska Organizacja Bojowa

1

Gusta Dawidsohn-Dränger, podobnie jak jej mąż, była bojownikiem Żydowskiej Organizacji Bojowej. Ta konspiracyjna grupa nieobojętnych aktywistów powstała podczas Holokaustu i działała w kilku dużych miastach Polski, wśród których był Kraków. W skład organizacji wchodzili głównie polscy Żydzi, a samo stowarzyszenie nazywane jest najbardziej znaną z formacji żydowskiego ruchu oporu w latach II wojny światowej.

Żydowska Organizacja Bojowa powstała w 1942 roku z kilku połączonych antynazistowskich grup młodzieżowych działających w różnych miastach Polski. Wśród głównych była krakowska „Akiba”.

Organizacja nie tylko prowadziła tajną działalność i protestowała przeciwko władzom okupacyjnym. Była to prawdziwie uzbrojona po zęby formacja dzięki Armii Krajowej i Gwardii Ludowej. Członkowie stowarzyszenia prowadzili aktywną propagandę, importowali i zbierali broń do ataków na okupantów, walczyli przeciwko kolaborantom i tym podobnym.

Członkowie Żydowskiej Organizacji Bojowej brali czynny udział w powstaniu w Getcie Warszawskim – liczba ich poszczególnych jednostek podczas potyczki zbrojnej sięgała 22. Niestety większość rebeliantów ze Organizacji zginęła. Ocalali musieli ukrywać się w lasach.

Dziennik Gusty jest jednym z pierwszych dokumentów o Holokauście

Przez cały trudny czas aktywnej działalności powstańczej Gusta prowadziła dziennik swojego życia, w którym opowiadała o swoich uczuciach i o tym, jak niemieccy naziści traktowali więźniów obozu i zwykłych cywilów w Krakowie. Dziennik Gusty Dawidsohn-Dränger  jest uważany za jedną z pierwszych dokumentalnych relacji o Holokauście.

Tak cenny dla współczesnych dokument został napisany na kawałkach papieru toaletowego ołówkiem chemicznym. Co ciekawe, niektóre fragmenty dziennika, jak odkryli później badacze, zostały napisane zupełnie innym pismem. Chodzi o to, że inni więźniowie robili w nim notatki.

Pamiętnik był przechowywany w metalowej puszce, która była ukryta w piecu, dzięki czemu udało się go znaleźć bez uszkodzeń. Znalezione tu zapisy okazały się tak cenne i istotne, że już w 1953 roku zostały opublikowane w języku hebrajskim. Pierwsze wydanie wydano zaraz po zakończeniu II wojny światowej, w 1946 roku. Następnie pamiętnik Gusty Dawidsohn-Dränger został również przetłumaczony na język angielski.

Kiedy Gusta i jej mąż dokładnie umarli, nie wiadomo na pewno. Jednak historia ich walki stała się żywym świadectwem niezniszczalności polskich Żydów, wytrwałości ducha i niesamowitej siły.

....