Pożegnanie z Afryką ★9.7

Kawiarnia · Krakowie · ⭐ 9.7/10 · 1537 opinii · zaktualizowano: 2026-08-10 15:34:25

Adres: Św. Tomasza 21, 31-020 Kraków, Polska

Kiedy w 1992 roku otwierano ten sklep, w Polsce nie było jeszcze ani jednej sieci kawiarni, a kawa w większości domów oznaczała jeden rodzaj sypany do szklanki. Pożegnanie z Afryką zaczęło się właśnie wtedy i właśnie tutaj, w Krakowie — i od tamtej pory zdążyło zostać pierwszą polską siecią franczyzową w tej branży, dorobić się własnej palarni i zbudować jedną z największych w kraju kolekcji przedmiotów związanych z kawą. Adres w Starym Mieście to nie jest zwykła kawiarnia: to sklep z kawą z całego świata, do którego dobudowano pijalnię, a nie odwrotnie.

Największe atuty

  • Ponad trzydzieści lat historii w jednym miejscu. Firma powstała w Krakowie w maju 1992 roku i to jest jej macierzysty adres, a nie kolejny punkt w sieci.
  • Własna palarnia od 1996 roku. Surowe ziarno sprowadzane jest z importu i wypalane oraz pakowane na miejscu, w krakowskiej siedzibie firmy.
  • Wybór ziarna, który goście nazywają największym, jaki widzieli. Kawy z różnych stron świata dostępne w opakowaniach od małych paczek po worki wielkości hurtowej.
  • Kolekcja kawowa liczona w tysiącach obiektów. Prażalnice, młynki, ekspresy, zaparzacze, dawne reklamy, pocztówki i grafiki — zbierane przez dekady i eksponowane w lokalach sieci.
  • Wnętrze jak sklep kolonialny sprzed stu lat. Przyjemny półmrok, skrzynie z kawą, w witrynach ruchome figury kawoszy ubranych wedle mody lat dziewięćdziesiątych XIX wieku.
  • Kawa podawana na kilkanaście sposobów. Na zimno, na gorąco, z miodem, z przyprawami, z alkoholem — to część oferty równie stara jak sam lokal.

Co w filiżance

Tu warto zacząć od rzeczy zasadniczej: to nie jest kawiarnia trzeciej fali z jednym single origin na przelewie i kartką o fermentacji. To dom handlowy kawy, zbudowany na zupełnie innej filozofii — na szerokości oferty, na własnym wypalaniu i na tym, że gość ma wybierać spośród wielu ziaren, a nie dostać jedno, które akurat uznano za najlepsze.

Własna palarnia działa od 1996 roku i to ona jest sercem całego przedsięwzięcia. Zielone ziarno przyjeżdża z importu, jest wypalane i pakowane w Krakowie, a potem trafia zarówno do filiżanki na miejscu, jak i na półki sklepowe. Praktyczna konsekwencja jest taka, że kawę, którą tu wypijecie, możecie kupić w tej samej postaci na wynos — i to jest właściwie główny sposób, w jaki to miejsce działa. Wśród stałych klientów krążą nazwy własnych mieszanek firmy, z których „Trzy Kontynenty” wraca w rekomendacjach najczęściej.

Sposobów podania jest tu więcej niż w typowej kawiarni i jest to element tradycji lokalu, a nie moda. Kawa na zimno i na gorąco, z miodem, z przyprawami, w wersjach z alkoholem — to karta zbudowana w czasach, gdy słowo „specialty” nie funkcjonowało jeszcze w polskim języku, i konsekwentnie utrzymywana. Obok kawy jest też poważnie potraktowana herbata i sprzęt do parzenia, bo w tym formacie jedno bez drugiego nie ma sensu.

Kto za tym stoi

Firmę założyli w maju 1992 roku Zofia i Krzysztof Drohomireccy — i to jeden z niewielu przypadków w tym zestawieniu, gdzie historia założycieli jest znana i udokumentowana. Nazwa pochodzi od filmu „Pożegnanie z Afryką”. Zofia Drohomirecka tłumaczyła jej wybór dwoma powodami: kolonialnym klimatem, jaki chciała nadać sklepowi, oraz tym, że bohaterka filmu była pierwszą kobietą, która założyła plantację kawy.

Rozwój firmy dobrze pokazuje, jak wcześnie to się zaczęło. Już w 1993 roku ruszyły pierwsze punkty franczyzowe we Wrocławiu i Warszawie — to czyni Pożegnanie pionierem franczyzy w polskiej gastronomii. W 1994 roku krakowski sklep rozbudowano o część kawiarnianą, w 1995 sieć liczyła dziewięć punktów, w 1996 doszła własna palarnia, w grudniu 2002 galeria obiektów inspirowanych kawą, a w 2008 sklep internetowy. Dziś na sieć składa się kilkanaście sklepów i kawiarni.

Osobnym wątkiem jest kolekcja. Właściciele przez lata zbierali przedmioty i dokumenty związane z kawą: prażalnice, młynki, ekspresy i zaparzacze, ale też dawne reklamy, pocztówki, biżuterię tematyczną i grafiki kawiarniane — rzeczy ratowane przed zapomnieniem. Zbiór liczy kilka tysięcy obiektów i jest eksponowany w lokalach sieci, co zamienia zwykłą wizytę po kawę w coś w rodzaju spaceru po małym muzeum.

Do czego się nadaje

Kupno ziarna z doradztwem. To jest główny scenariusz i po to większość ludzi tu przychodzi. Wybór jest szeroki na tyle, że bez pomocy da się w nim utonąć — i właśnie dlatego rozmowa przy ladzie ma tu wartość. Goście regularnie opisują, że ktoś ze sklepu poświęcił im czas na dobranie kawy pod domową metodę parzenia.

Prezent i pamiątka z Krakowa. Paczka kawy z własnej palarni firmy, która działa w tym mieście od ponad trzydziestu lat, jest lepszą pamiątką niż magnes. To miejsce jest pod ten scenariusz przygotowane, łącznie ze sprzętem do parzenia jako dodatkiem.

Krótka kawa w trakcie spaceru. Pijalnia pozwala usiąść i wypić kawę na miejscu, ale format jest kameralny — to przystanek w drodze, a nie miejsce na całe popołudnie.

Wizyta dla samego wnętrza. Skrzynie z kawą, przedmioty z kolekcji, ruchome figury w witrynach — jest tu po prostu na co patrzeć, i goście piszą o tym wprost. Wystarczy mieć chwilę, żeby się rozejrzeć.

Rozmowa o kawie na poważnie. Jeśli chcecie zapytać o różnicę między wypałami, o to, jak mleć pod konkretną metodę i co kupić do domowego ekspresu, jesteście pod właściwym adresem.

Do czego się nie nadaje: do pracy przy laptopie i do długiego siedzenia. Lokal jest niewielki, a jego układ jest podporządkowany sprzedaży, nie przesiadywaniu. To nie jest wada, tylko inny gatunek miejsca.

Przestrzeń

Wnętrze jest zaprojektowane jako sklep kolonialny z końca XIX wieku i trzyma się tej konwencji konsekwentnie. Panuje w nim przyjemny półmrok, wszędzie stoją skrzynie z kawą, a w witrynach poruszają się figury kawoszy ubranych wedle mody lat dziewięćdziesiątych XIX wieku. Efekt jest taki, że wchodzi się bardziej do scenografii niż do lokalu gastronomicznego — i to jest tu największa atrakcja.

Skala jest jednak mała i trzeba to powiedzieć uczciwie. Goście opisują to miejsce jako niewielkie, ale gęsto zabudowane detalem: „chce się zostać i wszystko obejrzeć”. Część handlowa i część kawiarniana funkcjonują obok siebie, więc siedząc przy kawie, jesteście jednocześnie w środku ruchu klientów przy ladzie. Dla kogoś, kto szuka cichego kąta na godzinę z książką, to nie będzie komfortowe.

Nie ma tu ogródka ani przestrzeni na zewnątrz w sensie, w jakim mają ją kawiarnie z dziedzińcami. Cała wizyta rozgrywa się wewnątrz, wśród półek i skrzyń.

Poza kawą

Jedzenie nie jest tu tematem i trzeba to powiedzieć bez ogródek: Pożegnanie z Afryką nie jest kawiarnią deserową ani śniadaniową. Nie ma tu własnej cukierni, nie ma kuchni, nie ma karty ciepłych dań. Kto liczy na sernik do kawy, powinien wybrać inny adres w okolicy — a jest ich w promieniu kilku minut sporo.

To, co jest, to druga noga oferty handlowej: herbaty z różnych stron świata, traktowane równie serio jak kawa, oraz sprzęt do parzenia — od akcesoriów po urządzenia. W tym formacie ma to sens, bo miejsce sprzedaje raczej całą praktykę parzenia kawy w domu niż pojedynczy napój przy stoliku.

Kiedy przyjść

Lokal działa siedem dni w tygodniu, ale część sklepowa i część kawiarniana mają nieco inne rytmy — w weekend sklep bywa czynny krócej niż pijalnia. Jeśli głównym celem wizyty jest kupno ziarna i rozmowa z obsługą, bezpieczniej przyjść w dzień powszedni i wcześniej niż późno.

Godziny największego ruchu w tej części Starego Miasta to popołudnie i wczesny wieczór, kiedy przez okolicę przechodzą największe fale spacerowiczów. Jeśli chcecie spokojnie porozmawiać o kawie i obejrzeć kolekcję bez tłoku za plecami, celujcie w przedpołudnie. Miejsce zamyka się wieczorem, więc na późną kawę po teatrze nie zawsze zdążycie.

Dojazd

Adres znajduje się w północno-wschodniej części Starego Miasta, na spokojnej uliczce równoległej do głównych ciągów turystycznych. Od Rynku Głównego to kilka minut spaceru, w drugą stronę równie blisko jest do gmachu Teatru imienia Juliusza Słowackiego i do Plant. Cała okolica jest pieszym sercem miasta, więc dojście z dowolnego punktu Starego Miasta zajmuje kwadrans lub mniej.

Samochodem nie ma tu czego szukać — to strefa ograniczonego ruchu i płatnego parkowania, a najbliższe realne miejsca postojowe leżą poza Plantami. Komunikacją miejską najwygodniej dojechać do przystanków na obwodnicy Starego Miasta i przejść pieszo przez Planty; z dworca głównego to również spacer rzędu kwadransa. To jest adres, do którego po prostu się dochodzi.

Warto wiedzieć

Ziarno kupicie tu w bardzo różnych gramaturach — od małych paczek na spróbowanie po duże worki dla tych, którzy wiedzą, czego chcą. Warto powiedzieć obsłudze, na czym parzycie kawę w domu, bo od tego zależy zarówno rekomendacja ziarna, jak i sposób zmielenia. Kolekcja przedmiotów kawowych eksponowana jest w lokalach sieci, więc rozejrzenie się po ścianach i półkach jest częścią wizyty.

Ograniczenia trzeba znać. Lokal jest mały i przy większym ruchu zrobi się ciasno. Nie ma tu jedzenia poza napojami. Nie jest to miejsce do pracy ani do długich posiedzeń. Sieć ma w centrum Krakowa więcej punktów o różnym charakterze — jedne są bardziej sklepem, inne bardziej pijalnią — więc jeśli umawiacie się z kimś pod tym szyldem, doprecyzujcie, o który adres chodzi.

Pytania i odpowiedzi

Od kiedy działa Pożegnanie z Afryką?

Firma powstała w Krakowie w maju 1992 roku i została założona przez Zofię i Krzysztofa Drohomireckich. Już rok później uruchomiła pierwsze punkty franczyzowe w innych miastach, co czyni ją pionierem franczyzy w polskiej gastronomii.

Czy naprawdę mają własną palarnię?

Tak. Palarnia działa od 1996 roku w krakowskiej siedzibie firmy — sprowadzane z importu surowe ziarno jest tam wypalane i pakowane, a potem trafia do sklepów i kawiarni sieci.

Skąd wzięła się nazwa?

Od filmu „Pożegnanie z Afryką”. Założycielka wybrała ją ze względu na kolonialny klimat, jaki chciała nadać sklepowi, oraz dlatego, że filmowa bohaterka była pierwszą kobietą, która założyła plantację kawy.

Czy to bardziej sklep, czy kawiarnia?

Bardziej sklep z dobudowaną częścią kawiarnianą. Kolejność ma znaczenie: część handlowa istniała od początku, pijalnia doszła w 1994 roku. To tłumaczy zarówno szerokość oferty ziarna, jak i kameralną skalę miejsca do siedzenia.

Co zamówić przy pierwszej wizycie?

Najprościej powiedzieć przy ladzie, jakie kawy zwykle pijecie, i poprosić o rekomendację — wybór jest tu na tyle duży, że samodzielne błądzenie w nim nie ma sensu. Wśród firmowych mieszanek stałym punktem odniesienia w rekomendacjach gości są „Trzy Kontynenty”.

Czy zjem tu coś do kawy?

Nie. To nie jest kawiarnia z cukiernią ani ze śniadaniami — oferta to napoje, ziarno, herbaty i sprzęt do parzenia.

Czy da się tu popracować przy laptopie?

Nie jest to miejsce pod taki scenariusz. Lokal jest niewielki, a jego układ podporządkowany sprzedaży i ruchowi klientów przy ladzie.

Czy mogę kupić kawę na prezent?

Tak, i jest to jeden z najczęstszych powodów wizyty. Kawa z własnej palarni w opakowaniach o różnej wielkości, herbaty i akcesoria do parzenia układają się w gotowy prezent bez potrzeby szukania czegokolwiek indziej.

Godziny otwarcia

Dzień Godziny
poniedziałek 10:00–20:00
wtorek 10:00–20:00
środa 10:00–20:00
czwartek 10:00–20:00
piątek 10:00–20:00
sobota 10:00–20:00
niedziela 10:00–20:00

Opinie gości

  1. Светлана Сучалкина

    Найсмачніша кава у Кракові. Найбільший вибір кавових зерен, який я коли-небудь бачила. Дуже приємне обслуговування. Для мене ця кав'ярня найкраща.

  2. Катерина Сапула

    Однозначно цікаве місце, що варте вашої уваги. Для поціновувачів кави буде новою знахідкою. Кафе доволі маленьке, але щільно деталізоване, що викликає бажання затриматись і роздивитись скарби довкола.
    На жаль, цього часу…

  3. Олексій Паламар

    Величезний вибір кави і способів її приготування

    Все дуже смачно ️

  4. W. M.

    Дуже креативне місце,де неймовірно смачна кава яка відповідає високим стандартам і задовольнить самим вишуканим смакам відвідувачів.

  5. Valeriya Striuk

    Були сьогодні з друзями у цій неймовірно атмосферній кавʼярні це просто найкраще місце на смачну каву та чай у всьому Кракові ) великий вибір смачної кави, також дуже смачні десерти , приємне обслуговування, завжди на…

Ostatnia aktualizacja opinii: 2026-08-10 15:34:25

Dane są aktualizowane co miesiąc. Źródła: krakowchanka.eu oraz redakcyjny dobór na podstawie opinii.

Poprzedni artykuł
...