Światowy Rekord Guinnessa to oficjalnie zarejestrowany najwyższy lub unikalny wynik w danej kategorii wśród wszystkich ludzi na świecie. Historia notuje wiele zadziwiających osiągnięć: Li Longlong pokonał 36 schodów, stojąc na głowie, Randy Gardner nie spał prawie 11 dni (rekord Guinnessa na sen), a Steven Petrosono wypił litr piwa w 1,3 sekundy (rekord świata w piciu piwa). Istnieją jednak również osiągnięcia, które demonstrują fizyczną siłę i niewiarygodną wytrzymałość ducha uczestników. Taką rekordzistką została w 2025 roku krakowianka Maria Bodaj, która przeszła do historii, ustanawiając światowy rekord w kategorii „Najdłuższy pełny kontakt ciała z lodem” wśród kobiet, pisze krakowchanka.eu. Jej sukces to nie tylko cyfry w Księdze Rekordów Guinnessa, ale i przykład na to, jak dyscyplina, koncentracja i siła woli pokonują ekstremalne warunki.
„Ice Man” i narodziny rekordów

Zdjęcie: „Człowiek Lodu” Wim Hof
Idea testowania ludzkiego ciała zimnem nie zrodziła się w zawodach. W latach 90. i 2000. ukształtowała się jako demonstracja możliwości termoregulacji i wytrzymałości: najpierw wśród freediverów, a następnie – wśród entuzjastów morsowania. Ludzie poszukiwali granic własnego organizmu, badali, jak techniki oddechowe i koncentracja wpływają na reakcję ciała. Pionierem stał się Holender Wim Hof, znany jako „Człowiek Lodu” (Ice Man). Otwarcie zademonstrował, że dzięki specjalnym metodykom można utrzymać ciało w lodowatej wodzie znacznie dłużej, niż sądzili medycy i sportowcy.
W 2008 roku w Amsterdamie Hof ustanowił pierwszy oficjalny Światowy Rekord Guinnessa na kostkach lodu w kategorii „Najdłuższy czas pełnego kontaktu ciała z lodem” wśród mężczyzn – 44 minuty. Jego osiągnięcie wywołało prawdziwą sensację i przyciągnęło uwagę zarówno sportowców, jak i naukowców. Właśnie dzięki temu rekordowi organizacja zdecydowała się stworzyć osobną kategorię do kontroli czasu przebywania ciała w lodzie. Początkowo dotyczyło to tylko mężczyzn, a od 2010 roku zaczęły dołączać również kobiety.
Przełom kobiet
Polska, Niemcy, Rosja i Skandynawia, gdzie morsowanie miało głębokie tradycje, stały się centrami tych eksperymentów. Nie były to zawody komercyjne, a raczej festiwale zimowe i akcje charytatywne, podczas których sportowcy sprawdzali swoje możliwości i naśladowali metody Hofa. Oficjalne sformowanie kategorii „Najdłuższy czas pełnego kontaktu ciała z lodem” wśród kobiet nastąpiło w 2019 roku. Właśnie wtedy Księga Rekordów Guinnessa zaczęła przyjmować zgłoszenia od pań, które pragnęły oficjalnie zarejestrować swoje osiągnięcia.
Duża liczba chętnych z Australii, Polski i Austrii dowiodła konieczności stworzenia ujednoliconych zasad. Od tego czasu rekordy były rejestrowane według jasnych kryteriów: pełne zanurzenie ciała w kostkach lodu z wyłączeniem głowy, temperatura wody – 0–1 °C. Fakt ten potwierdzano ciągłymi nagraniami wideo w obecności lekarza, sędziego i niezależnych świadków, czas mierzono z dokładnością do sekundy. Te zasady pozwoliły zestandaryzować kategorię i stworzyć bazę dla kolejnych rekordów oraz przygotowania zawodniczek.
Pierwsze mistrzynie
Zdjęcie: pierwsza rekordzistka Katarzyna Jakubowska
Zanim w Księdze Rekordów Guinnessa oficjalnie zarejestrowano kategorię dla kobiet, entuzjaści zimna eksperymentowali na własną rękę. I tak, w 2019 roku Rosjanka tureckiego pochodzenia Osman Delibash spędziła 1 godzinę 20 minut w kontenerze z kostkami lodu. Rekord został zarejestrowany na miejscu w obecności mediów, ale do Księgi Rekordów Guinnessa nie został wpisany. Niemniej jednak, był to pierwszy sygnał, że kobiety również mogą osiągnąć nowy poziom wytrzymałości.
Pierwszą oficjalnie zarejestrowaną rekordzistką w kategorii „Najdłuższy czas pełnego kontaktu ciała z lodem” wśród kobiet została Polka Katarzyna Jakubowska w 2020 roku, która utrzymała się w sześcianie 3 godziny 6 minut 45 sekund, co zostało oficjalnie zapisane w Księdze Rekordów Guinnessa. Katarzyna dzierżyła tytuł przez ponad 4 lata, demonstrując cuda kobiecej wytrzymałości. Opowiadała dziennikarzom, że młodzieńcze zamiłowanie do zimna, zdrowego stylu życia i siły ludzkiej wytrzymałości przekształciło się w misję – udowodnienie ludziom, że zimno może być nie wrogiem, lecz sprzymierzeńcem. Następnie pomagała wszystkim chętnym w pokonywaniu własnych barier, wzmacnianiu ciała i odnajdywaniu wewnętrznej równowagi poprzez praktykę zimnolecznictwa.
Triumf Marii Bodaj

Pokonać Panią Katarzynę zdołała krakowianka Maria Bodaj, która w czerwcu 2025 roku spędziła w kontenerze wypełnionym kostkami lodu 3 godziny 33 minuty 33 sekundy. Eksperyment odbył się w miejscowości Bączkowo, położonej niedaleko Gdańska. Zgodnie z zasadami Księgi Rekordów Guinnessa, proces kontrolowali niezależni świadkowie i medycy, a organizatorzy dokumentowali proces na wideo. Co ciekawe, poprzednie dwie próby Marii były nieudane, dopiero trzecia przyniosła sukces. Symboliczny czas 3:33:33 podkreślił determinację rekordzistki. Później opowiadała dziennikarzom, że zimno jej nie złamało, a zbudowało, bo właśnie w kontenerze z lodem udało się jej odnaleźć siłę.
Bohaterka została rekordzistką w wieku 41 lat, od młodości pragnęła sprawdzić swoje możliwości, ale okoliczności nie sprzyjały. Nauka, praca, wychowanie dwojga dzieci… Według Marii, sukces zależał nie tylko od fizycznej wytrzymałości, gdyż proces przygotowania wymagał prawidłowej techniki oddychania, kontroli tętna, koncentracji psychologicznej. Maria trenowała przez kilka miesięcy, szlifując zdolność do długiego przebywania w zimnie, pokonywania dyskomfortu i strachu. Według niej, ten rekord stał się dla niej sprawdzeniem własnych możliwości, a nie rywalizacją czy chęcią udowodnienia swojej wyższości.
Nauka i zimno

Takie eksperymenty stały się ważne nie tylko dla uczestników nietypowych zawodów. Już od wielu lat naukowcy z różnych krajów interesowali się tym, co dzieje się z ciałem człowieka w warunkach ekstremalnego zimna. Rekordy zanurzenia w kostkach lodu dały uczonym unikalną możliwość obserwacji naturalnych mechanizmów termoregulacji, badania reakcji stresowych organizmu oraz adaptacji układu sercowo-naczyniowego. Każda próba kobiet i mężczyzn na jak najdłuższe utrzymanie się w „lodowej niewoli” była dokumentowana z maksymalną dokładnością. Dla fizjologów te materiały stały się niezwykle cenne, gdyż była to szansa na dokładne zbadanie, jak zimno wpływa na krążenie krwi, poziom adrenaliny, układ nerwowy i odporność.
Praktyczna korzyść badań jest ważna również dla medycyny i psychologii. Badanie procesu zanurzenia ludzi w kostkach lodu pomaga specjalistom opracowywać metody zmniejszania ryzyka wychłodzenia, wspierania serca i naczyń, szybkiej regeneracji po urazach i interwencjach chirurgicznych. W psychologii na rekordach zanurzenia w lodzie bada się, jak kontrolować strach, poprawiać koncentrację i odporność na stres. Co ciekawe, ci, którzy od wielu lat pasjonowali się morsowaniem, odnotowali poprawę nastroju, zwiększenie wytrzymałości i siły. I to również interesuje naukowców.
Każdy zarejestrowany rekord, zarówno kobiet, jak i mężczyzn, trafił do bazy danych, która pozwala naukowcom porównywać wyniki, analizować reakcje różnych ludzi i odkrywać nowe obiecujące kierunki w medycynie i sporcie. Tak więc rekordy zanurzenia w lodzie to nie tylko unikalne widowisko, ale i cenny zasób dla naukowców, którzy pragną zrozumieć granice ludzkich możliwości i znaleźć drogi ich bezpiecznego rozszerzenia.
Kraków jest dumny

Dla Marii ten rekord to nie sport w zwykłym rozumieniu, a spełnienie marzenia, gdyż skoncentrować się na realizacji młodzieńczych dążeń udało się jej dopiero po odchowaniu dzieci. Tak więc rekord krakowianki Bodaj jaskrawo dowiódł: dyscyplina, przygotowanie i determinacja są zdolne przekształcić ekstremalne wyzwania w osobisty triumf. A to, że jej przykład zainspirował do treningu, rozwoju odporności psychologicznej i wiary we własne możliwości wielu Europejczyków, stało się i dla samej rekordzistki przyjemną niespodzianką. Dla Krakowa natomiast sukces Marii Bodaj oznaczał szczególne wydarzenie, miasto jest dumne ze swojej mieszkanki, która zademonstrowała ekstremalne granice ludzkich możliwości.