Wisława Szymborska i Kraków – poezja, humor i miasto

Polska dała światu wielu wybitnych twórców: od wielkich kompozytorów i malarzy po pisarzy, w tym laureatów Nagrody Nobla, takich jak Henryk Sienkiewicz i Czesław Miłosz. W tym gronie znalazła się również jedna kobieta – czarująca poetka Wisława Szymborska. To właśnie ona pozostawiła niezwykle яркий ślad w światowej literaturze, mimo że jej dorobek poetycki nie jest ogromny i liczy zaledwie około 350 wierszy. Ale to właśnie w tej skromności ukryta jest jej magia. Szymborska nie lubiła mówić o literaturze, uważając, że autor powinien rozmawiać z czytelnikami wyłącznie poprzez swoje teksty. I to również stanowiło cenny element jej oryginalności, pisze krakowchanka.eu.

Życie między Wawelem a wierszem

Wisława to drugie imię poetki, a jej pełne imię i nazwisko brzmi Maria Wisława Anna Szymborska. Przyszła gwiazda poezji urodziła się w 1923 roku w niewielkim Kórniku koło Poznania. Talent poetycki objawił się już w dzieciństwie; ojciec płacił jej nawet drobne monety za śmieszne wierszyki, które wymyślała na poczekaniu. Wincenty Szymborski zarządzał majątkiem hrabiego Władysława Zamoyskiego, a po śmierci hrabiego w 1924 roku rodzina przeniosła się do Torunia, a następnie do Krakowa. To właśnie z miastem pod Wawelem Wisława związała swoje życie. W gimnazjum sióstr urszulanek uczyła się pilnie, a podczas II wojny światowej uczęszczała na tajne komplety. W 1941 roku zdała maturę. Aby uniknąć deportacji do III Rzeszy, w 1943 roku podjęła pracę na kolei.

To właśnie w Krakowie w 1945 roku miał miejsce jej poetycki debiut – wiersz „Szukam słowa” opublikowany w „Dzienniku Polskim”. Miasto stało się centrum, w którym kształtował się jej styl poetycki, poczucie humoru i umiejętności redaktorskie, które później wykorzystała w pracy w „Życiu Literackim”. A dla Krakowa Wisława Szymborska stała się kimś więcej niż poetką – była symbolem kultury intelektualnej i poetyckiej subtelności miasta. Krakowianie znali ją jako uważną, dowcipną obserwatorkę świata, która potrafiła jednocześnie wywołać uśmiech i skłonić do refleksji nad poważnymi problemami.

Między wierszem a biurkiem redaktora

W 1945 roku Wisława rozpoczęła studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim, później przeniosła się na socjologię, ale wkrótce z powodu problemów finansowych musiała zrezygnować z nauki. Wyszła za mąż za poetę Adama Włodka, a w Domu Literatów poznała wielu wybitnych twórców. Małżeństwo trwało do 1954 roku. Po rozwodzie pozostali przyjaciółmi. Piętnaście lat później Szymborska związała się z pisarzem Kornelem Filipowiczem. Chociaż nigdy oficjalnie się nie pobrali i mieszkali osobno, zawsze byli dla siebie niewidzialnym wsparciem.

W 1952 roku ukazał się jej pierwszy tomik poezji, „Dlatego żyjemy”, i w tym samym roku została członkinią Związku Literatów Polskich. Szymborska nigdy nie włączała swoich wczesnych wierszy do późniejszych zbiorów, co również świadczyło o jej pedantycznym i ironicznym podejściu do sztuki. Na zarzuty o „lewicowe” poglądy odpowiadała, że w młodości słabo orientowała się w sprawach, które próbowała oceniać. I że surowo mogą ją sądzić tylko ci, którzy są przekonani, że kilka wczesnych wierszy waży więcej niż wszystko, co napisała później.

Felietony i mały czarny notes

Jej wiersze często nie przechodziły „próby nocy”. Tak pani Wisława nazywała swoją ocenę, gdy utwory napisane wieczorem i przeczytane rano nie podobały jej się – wtedy bez żalu je wyrzucała. Przyjaciele próbowali ratować te teksty. Polski literaturoznawca i wydawca Jerzy Illg zawarł nawet umowę ze służbami komunalnymi, aby oddawały mu zawartość jej kosza na śmieci. Część tekstów zdążył zabezpieczyć jej pierwszy mąż, Adam Włodek.

Pomysły na wiersze poetka zapisywała w małym czarnym notesie, zwłaszcza te, które jej się przyśniły. Po ich realizacji skreślała je. Jej sekretarz, Michał Rusinek, wspominał, że odczytanie zapisków w zachowanych notatnikach jest trudne z powodu nieczytelnego pisma. Wzruszające było to, że wiele pomysłów pozostało niezrealizowanych. W 1991 roku wiersze Szymborskiej zdobyły Nagrodę Goethego, a w 1995 roku – Nagrodę Herdera.

W latach 1953–1966 pani Wisława kierowała działem poezji w „Życiu Literackim”. Razem z Włodzimierzem Maciągiem redagowała rubrykę „Poczta Literacka” i pisała felietony z cyklu „Lektury nadobowiązkowe”, które później ukazywały się także w innych gazetach i czasopismach. Od 1983 roku poetka współpracowała z „Tygodnikiem Powszechnym”, a później z czasopismem mówionym „NaGłos”. W 1988 roku została członkinią PEN Clubu, a od 2001 roku była honorową członkinią Amerykańskiej Akademii Sztuki i Literatury.

Wyjątkowy świat Szymborskiej

Zdjęcie: dzieło Szymborskiej

Znakomite poczucie humoru i umiejętność autoironii to cechy charakterystyczne Szymborskiej, które podziwiali wszyscy jej przyjaciele i znajomi. Zabawy i żarty były nieodłączną częścią jej życia; Wisława była przekonana, że nie ma na świecie nic cenniejszego niż zabawa i śmiech. Dodawała, że dziwią ją tylko dwie rzeczy: bankomaty i chłopcy wyłaniający się ze studzienek kanalizacyjnych.

Szymborska stworzyła i spopularyzowała groteskowe, humorystyczne gatunki literackie: lepieje, moskaliki i altruiki. Lepieje – od słowa „lepiej” – to komiczny, jednowierszowy utwór, w którym pierwsza część opisuje nieprzyjemną sytuację, a druga proponuje nieoczekiwane porównanie. Na przykład: „lepiej mieć ciotkę striptizerkę, niż podane tu żeberka”. Przyjaciele uwielbiali też jej kolaże, które nazywała „wyklejankami”. Szymborska wymyśliła tę technikę, gdy nie mogła kupić ładnych pocztówek i postanowiła zrobić je sama. Gdy nachodziła ją wena, uprzedzała znajomych, by nie przychodzili przez kilka dni, bo „będzie artystką”. Ten rytuał powtarzał się przez blisko 40 lat.

Skromność i światowe uznanie

Zdjęcie: Szymborska na ceremonii wręczenia Nagrody Nobla

W 1996 roku Wisława Szymborska otrzymała Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury „za poezję, która z ironiczną precyzją odsłania prawa biologii i działania historii we fragmentach ludzkiej rzeczywistości”. Akademia doceniła jej umiejętność dostrzegania głębokich prawd w prostych rzeczach, łączenia filozoficznej wnikliwości z lekkością i humorem oraz zdolność do poruszania i jednoczesnego wywoływania uśmiechu. Szymborska mówiła, że jej poezja rodzi się z ciekawości świata i obserwacji ludzi. Nagroda stała się dowodem na to, że jej subtelne, dowcipne i głęboko ludzkie spojrzenie na życie jest rozumiane i doceniane przez ludzi w różnych krajach.

Mimo ogromnej popularności Szymborska pozostała osobą skromną i ceniącą spokój. Nie lubiła oficjalnych uroczystości, więc gdy otrzymała Nagrodę Nobla i w ciągu miesiąca musiała udzielić więcej wywiadów niż przez całe dotychczasowe życie, przyjaciele żartowali o jej „tragedii sztokholmskiej”. Sama autorka przyznawała, że jej życie było naprawdę szczęśliwe, choć nie brakowało w nim śmierci i zwątpień. Nigdy jednak nie mówiła o sprawach osobistych i nie lubiła, gdy robili to inni. Dlatego dla publiczności wybrała wizerunek wesołej osoby, która wymyśla gry i zabawy. W chwilach rozpaczy czy silnych emocji wolała ograniczać kontakty i unikać ludzi.

Poetycka legenda Krakowa

W Stanach Zjednoczonych, gdzie tomiki poezji sprzedają się zwykle w nakładach 2 000 egzemplarzy, pierwszy zbiór Szymborskiej po otrzymaniu Nobla, „View with a Grain of Sand” (w przekładzie Stanisława Barańczaka i Clare Cavanagh), rozszedł się w nakładzie 120 000 egzemplarzy. Warto wspomnieć, że oprócz nagród literackich pani Szymborska otrzymała inne ważne odznaczenia: Złoty Krzyż Zasługi, Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, Złoty Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” oraz Order Orła Białego. Pisarka zmarła w Krakowie w 2012 roku, a na jej pogrzeb przybyło wiele osób z Polski i zagranicy.

Nawet po śmierci Wisława Szymborska pozostała w pamięci wielu dzięki swojej twórczości, dowcipnemu spojrzeniu na świat i niezrównanemu poczuciu humoru. Udowodniła, że poeta może być jednocześnie głębokim filozofem i wesołym obserwatorem życia, zdolnym do dawania innym radości, skłaniania do refleksji i odnajdywania piękna w codzienności. Jej dziedzictwo to nie tylko książki, ale także sposób patrzenia na świat. W Polsce i za granicą poetka jest pamiętana jako mistrzyni słowa, która potrafiła „dostrzec wielkość w małych rzeczach” i uczyła tego innych.

....