Pierwsze modelki i salony mody w Krakowie na początku XX wieku: jak rodził się profesjonalny modeling

Zanim w Grodzie Kraka pojawiły się zawodowe modelki, w tutejszych salonach potrafiono sprzedawać suknie tak, że klientki od razu chciały je przymierzyć. Ówczesne salony mody nie miały wybiegów, reflektorów ani контрактów z modelkami. Najnowsze fasony prezentowały same ekspedientki i pomocnice krawców, pisze krakowchanka.eu.

Tak rodziła się moda w Krakowie — w miejscach, где каждая удачна примёрка могла принести очередное выгодное заказ. Miasto miało idealne warunki do rozwoju tej branży. Na przełomie XIX i XX wieku Kraków był chętnie wybierany przez inteligencję i zamożne rodziny, które ponad gotową odzież przekładały szycie na miarę.

Jak popyt zmienił krakowską modę?

Z czasem witryny, pracownie krawieckie i rauty stały się przestrzenią, w której moda urosła do rangi osobnej sztuki prezentacji. Historyk Jacek Purchla określił ówczesny Kraków mianem «miasta usług», gdzie kluczową rolę odgrywał handel, edukacja, kultura oraz rzemiosło.

W praktyce to same krakowianki kreowały popyt na elegancką garderobę i nowe sposoby pokazywania towaru. Pierwsze «żywe manekiny», którymi stawały się ekspedientki, nie wynikały z chęci tworzenia widowiska. Była то praktyczna odpowiedź na potrzeby klientek, które chciały zobaczyć, jak dana suknia układa się na sylwetce.

Krakowska moda jako element miejskiego życia

Na початку XX wieku Kraków nie nosił miana stolicy mody, jednak bacznie śledził europejskie trendy. Nowe kolekcje szybko docierały tu przez Wiedeń, który w czasach monarchii austro-węgierskiej stanowił główne centrum kulturalne i handlowe regionu. To stamtąd sprowadzano:

  • żurnale modowe;
  • wykroje;
  • próbniki tkanin;
  • dodatki i zdobienia do sukien.

Krawcy sprawnie dostosowywali te nowinki do gustów lokalnej klienteli, dzięki czemu witryny krakowskich salonów niewiele ustępowały europejskim. Badacze historii handlu podkreślają, że Kraków rozwijał się głównie jako ośrodek edukacji, kultury i usług. Mieszkało tu wielu profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego, adwokatów, lekarzy i właścicieli ziemskich. Ich żony chętnie odświeżały garderobę zgodnie z najnowszymi krzykami mody, a i panowie dbali o nienaganny styl. To właśnie ta publiczność dawała pracę dziesiątком pracowni krawieckich, zakładów modystek oraz sklepów z tkaninami.

Kto kształtował popyt na krakowską modę?

Sukces eleganckich salonów zależał od zamożnych mieszkańców miasta, gotowych płacić za krawiectwo miarowe i sprowadzane materiały. Ubiór nie był dla nich jedynie codzienną koniecznością. Służył jako sposób na podkreślenie statusu, wykształcenia oraz przynależności do wyższych sfer. Z tego powodu lokalne pracownie musiały trzymać rękę na pulsie i stale odświeżać ofertę.

W salonach mody wymagającym klientkom oferowano:

  • indywidualne szycie sukien, kostiumów oraz okryć wierzchnich;
  • materiały z Francji, Austrii i innych europejskich zagłębi włókienniczych;
  • kapelusze, rękawiczki, parasolki, koronki i wyrafinowane dodatki;
  • zdobienia haftami, aplikacjami, szklanymi koralikami oraz cekinami.

Archiwalne fotografie dowodzą, jak wielką wagę przywiązywano wówczas do aranżacji witryn. Stawały się one naturalnym przedłużeniem salonu i pierwszą wizytówką panujących trendów dla przechodniów.

Adresy, pod которыми moda wychodziła na ulicę

Na початку XX wieku większość renomowanych sklepów i pracowni znajdowała się w ścisłym centrum Krakowa. To tam na codzienne spacery i zakupy udawała się elita miasta.

Modowe serce Krakowa biło przy najważniejszych ulicach:

  • Rynek Główny — reprezentacyjna przestrzeń handlowa z najbardziej prestiżowymi salonami;
  • ulica Floriańska — tętniąca życiem tarteria z licznymi pracowniami krawieckimi i sklepami galanteryjnymi;
  • ulica Szewska — kwartał zakładów rzemieślniczych i specjalistycznej sprzedaży;
  • ulica Grodzka — kolejny kluczowy punkt na mapie zakupowej zamożnych krakowian.

O tym, jak wielkie emocje budziły modowe nowinki, świadczy historia sklepu Leona Grabowskiego. W marcu 1911 roku w jego witrynie na Rynku Głównym zaprezentowano spódnicowo-spodnie, które wywoływały już niemałe kontrowersje w stolicach Europy. O tym odważnym kroku pisał «Ilustrowany Kurier Codzienny», donosząc o tłumach gapiów gromadzących się pod salonem. Choć mało kto decydował się na natychmiastowy zakup, przypadek ten pokazał, że sklepowe witryny znakomicie zastępowały żywe modelki.

Kiedy pokazy mody stały się wydarzeniem towarzyskim?

W latach 20. i 30. XX wieku krakowska moda zaczęła wychodzić poza mury pracowni krawieckich. Nowe kolekcje pokazywano podczas bali charytatywnych, wieczorów towarzyskich i imprez artystycznych. O takich wydarzeniach skrupulatnie donosiła prasa, publikując zdjęcia, relacje i recenzje.

Pod конец lat 30. rolę modelek na pokazach w prestiżowych miejscach odgrywały panie ze znanych domów, przedstawicielki świata kultury, poetki czy aktorki tutejszych teatrów. Dla nich nie był то zarobek, lecz prestiżowe wydarzenie towarzyskie, o którym głośno pisały gazety.

Fotografie z pokazu z 1938 roku w krakowskim Grand Hotelu uwieczniły nazwiska trzech uczestniczek:

  • panna Czapliczkówna;
  • panna Marońówna;
  • panna Staszkiewiczówna.

Pokaz w krakowskim Grand Hotelu z 1938 roku uznaje się za jedno z najwcześniejszych officially udokumentowanych i opisanych w prasie masowych wybiegowych pokazów w mieście.

Jak wojna zmieniła dawny świat mody?

Po 1945 roku Kraków nie wrócił już do dawnej kultury modowej. Miejsce eleganckich bali, prywatnych salonów i wykwintnych pokazów zajęła nowa rzeczywistość: państwowy dyktat, niedobory rynkowe i odmienne podejście do ubioru. W pierwszych dekadach PRL-u przedwojenny format pokazów niemal zanikł, a sama haute couture była postrzegana przez władze jako relikt burżuazyjnej przeszłości.

Mimo to moda nie zniknęła z ulic. Krakowianki nadal szyły ubrania w małych zakładach i szukały sposobów na elegancję w trudnych czasach. Jednak o ile dawniej suknia mogła być powodem do świętowania i wyjścia w towarzystwo, o tyle po wojnie stała się przede wszystkim rzeczą praktyczną, dostosowaną do szarej codzienności.

Kiedy modelki stały się twarzą branży?

Zdjęcie: modelka Grażyna Hase

Wielkie pokazy przestały być domeną indywidualnych krawców, a stały się domeną zakładów przemysłu odzieżowego oraz przedsiębiorstwa «Moda Polska», założonego w 1958 roku w Warszawie. Jej filia działała także w Krakowie. Modelki prezentujące nowe kolekcje jeździły po całym kraju, a miasto królów było stałym punktem na ich trasie.

Wśród najjaśniejszych postaci polskiej mody drugiej połowy XX wieku wymienia się:

  • Grażynę Hase — zaczynała jako modelka w latach 50., pracowała dla Mody Polskiej, a później wyrosła na jedną z najważniejszych polskich projektantek;
  • Teresę Tuszyńską — modelkę i aktorkę z przełomu lat 50. i 60., ikonę stylu, której twarz zdobiła okładki czasopism;
  • Katarzynę Butowtt — jedną z najpopularniejszych modelek lat 80., królującą na wybiegach i w reklamach;
  • Małgorzatę Niemen — gwiazdę wybiegów lat 70. i 80.

W Krakowie wydarzenia te powoli zmieniały samo postrzeganie mody. O ile na початку XX wieku ubrania reklamowała właścicielka salonu lub ekspedientka, o tyle później głos oddano zawodowym modelkom. Nie tylko prezentowały one odzież, ale też kreowały idealny wizerunek nowoczesnej kobiety.

Od ekspedientek do profesjonalnych modelek

Dzieje krakowskiej mody pokazują, jak ewoluowało podejście do samego ubioru. Na początku XX wieku kluczową postacią pozostawał mistrz krawiecki, szyjący wspaniałe kreacje dla wybranych klientek na podstawie wzorów z europejskiej prasy. Z czasem w centrum uwagi znalazły się dziewczęta, potrafiące w efektowny sposób zaprezentować gotowy wizerunek na wybiegu.

Kraków nie stał się światową stolicą mody, ale wypracował własną, wyjątkową tradycję prezentacji ubioru. Od witryn na Rynku Głównym po pokazy w reprezentacyjnych hotelach — miasto było wiernym zwierciadłem przeobrażeń obyczajowych. Moda rozwijała się tu nie tylko poprzez tkaniny i fasony, ale przede wszystkim dzięki ludziom, którzy potrafili uczynić ze stylu barwną część historii Krakowa.

...