Artystka Karolina Wolska i świat Enjoy Tufting Studio

Do Krakowa coraz śmielej powracają rzemiosła, które jeszcze do niedawna uznawano za zapomniane. Młodzi twórcy otwierają własne pracownie, sięgają po tradycyjne, ręczne techniki i udowadniają, że praca rąk to nie muzealny eksponat, lecz żywy element współczesnej kultury miejskiej.

Jedną z liderek tej nowej fali jest Karolina Wolska – artystka i projektantka tekstyliów. To właśnie ona założyła w krakowskiej dzielnicy Kazimierz „Enjoy Tufting Studio” – pierwszą w mieście przestrzeń edukacyjną w całości poświęconą tuftingowi. Karolina nie tylko tworzy dywany, obrazy i dekoracje, ale również popularyzuje technikę, która wcześniej była domeną głównie profesjonalnych projektantów, donosi portal krakowchanka.eu.

Jak hobby stało się nowym zawodem?

Enjoy Tufting Studio

Karolina na tufting natknęła się zupełnie przypadkowo, przeglądając Instagrama. To jedno krótkie nagranie wystarczyło, by poczuła, że to jest to. W tamtym czasie, z powodu pandemii, jej codzienność zmieniła się w niekończący się ciąg spotkań online przed ekranem komputera. Artystka bardzo potrzebowała przestrzeni i zmian.

Jak sama wspomina, poczuła wtedy silną potrzebę powrotu do pracy manualnej, która pozwoliłaby jej „wyłączyć się” z cyfrowego świata. Sztuka użytkowa nie była jej obca – od dawna interesowała się ceramiką i haftem, a w międzyczasie zapisała się nawet na kurs wypieku chleba. Wciąż jednak szukała czegoś innego. Algorytmy mediów społecznościowych jakby wyczuły to pragnienie i podsunęły jej filmik o tuftingu.

Szybki start we własnym biznesie

Karolina Wolska

Karolina wspomina, że była jedną z pierwszych osób w Polsce, które zaczęły pracować tą techniką. Na początku kupiła własny sprzęt i podstawowe materiały. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę – projekt rozwijał się tak dynamicznie, że wkrótce wynajęła małą pracownię na krakowskim Kazimierzu. Jak sama przyznaje, był to raczej sposób na zmianę dotychczasowego trybu pracy niż chłodno skalkulowana decyzja biznesowa.

Dla Karoliny kluczowe okazało się unikalne połączenie rzemiosła i sztuki. Sprzęt sprowadzała z innych krajów Europy, a materiały kupowała w Polsce. Sam proces nauki okazał się jednak znacznie trudniejszy, niż początkowo zakładała. Tufting wymagał setek godzin ćwiczeń, popełniania błędów i cierpliwości. Projektantka szybko zrozumiała, że w tym fachu wprawę zdobywa się wyłącznie przez praktykę.

Jak „Enjoy Tufting Studio” otworzyło drzwi do świata tuftingu

Enjoy Tufting Studio wnętrze

Z czasem studio stało się przestrzenią nastawioną głównie na warsztaty, przez co autorskie projekty artystki zeszły na dalszy plan. Karolina przyznała w rozmowie z dziennikarzami, że w pewnym momencie poczuła wyraźny rozdźwięk między swoją codzienną pracą a tym, jak postrzegają ją inni.

Tak narodził się pomysł na stworzenie osobnej marki dla własnej twórczości – „LUP Studio”. Nazwa nawiązuje do angielskiego słowa „loop” (pętla), czyli jednego z podstawowych ściegów w tuftingu. To tam artystka prezentuje swoje autorskie koncepcje, wielkoformatowe tkaniny oraz realizacje na zamówienie. Pokazuje również obserwującym:

  • jak tekstylia zachowują się podczas pracy;
  • jak krok po kroku rodzi się dzieło;
  • w jaki sposób nabiera ono ostatecznego kształtu.

Zdaniem Karoliny to właśnie proces twórczy budzi największe emocje. Osoby odwiedzające pracownię lub śledzące jej profil w sieci chcą zobaczyć nie tylko gotowy dywan, ale też drogę do jego powstania. Media społecznościowe są dla niej bezcenne, ponieważ pozwalają opowiadać nie tylko o warsztatach w „Enjoy Tufting Studio”, ale i o jej autorskich instalacjach oraz wielkoformatowych projektach, które w przeciwnym razie mogłyby umknąć uwadze odbiorców.

Jak wyglądają warsztaty tuftingu w „Enjoy Tufting Studio”?

Warsztaty tuftingu Kraków

Karolina Wolska wyjaśnia, że cena warsztatów wynika przede wszystkim z kosztów materiałów. W ofercie są krótsze, 3-godzinne spotkania oraz dłuższe, trwające 5 godzin. Znaczna część opłaty pokrywa koszt wełny, tkaniny podkładowej, kleju i samej bazy. Osoby planujące rozpoczęcie przygody z tuftingem na własną rękę muszą liczyć się z tym, że są to dość kosztowne materiały.

Do tego dochodzi jeszcze specjalistyczne wyposażenie:

  • pistolet do tuftingu (maszynka), a najlepiej dwa – do różnych typów ściegów i wysokości runa;
  • rama;
  • tkanina podkładowa;
  • projektor do przenoszenia wzorów;
  • materiały eksploatacyjne, takie jak kleje i wykończenia.

Dlatego przed zakupem własnego sprzętu Karolina zawsze radzi nowicjuszom, aby najpierw spróbowali swoich sił na warsztatach. Chce, by upewnili się, czy to zajęcie naprawdę sprawia im radość. Tufting tylko z pozoru wydaje się prosty. W rzeczywistości wymaga niezwykłej precyzji, sporych nakładów finansowych, ciągłego treningu i – co najważniejsze – wolnego czasu.

Dlaczego tufting to pełnoprawne narzędzie artystyczne?

Sztuka tuftingu

Karolina stara się również odczarować powszechne postrzeganie tej techniki. W mediach społecznościowych tufting bywa często sprowadzany do robienia „uroczych dywaników” lub prostych dekoracji, podczas gdy w rzeczywistości jest to potężne narzędzie wyrazu artystycznego. W krajach takich jak Japonia czy Korea Południowa technika ta już dawno weszła na salony sztuki wysokiej i obejmuje:

  • monumentalne instalacje przestrzenne;
  • kolaboracje z globalnymi markami;
  • skomplikowane projekty z wykorzystaniem wełny barwionej naturalnie.

Wolska chciałaby, aby podobne podejście zakorzeniło się także w Polsce, gdzie tufting wciąż bywa traktowany zaledwie jako hobby, a nie pełnoprawna dyscyplina artystyczna. Warsztaty w „Enjoy Tufting Studio” są otwarte dla wszystkich chętnych od 13. roku życia. Założycielka zauważa, że dzieci często opanowują tę technikę szybciej niż dorośli, choć wymagają większego wsparcia w skupieniu uwagi.

Tufting krok po kroku: od nitki do dywanu

Proces tuftowania

Słowo „tufting” pochodzi od angielskiego „tuft”, co oznacza kępkę lub pęczek. Choć brzmi to skomplikowanie, sama zasada jest prosta: nie mamy tu do czynienia z klasycznym tkaniem czy wiązaniem węzłów. Nitkę „wstrzeliwuje się” w naciągniętą na ramę tkaninę za pomocą specjalnego pistoletu (tufting guna). W ten sposób, linia po linii, ścieg po ściegu, powstaje miękka, puszysta powierzchnia. Choć dziś najpopularniejsza jest metoda maszynowa, rzemiosło to można wykonywać również ręcznie – kluczowy mechanizm pozostaje bez zmian.

Gdy cały wzór jest już gotowy, na lewą stronę tkaniny nakłada się specjalne spoiwo (np. lateks), które trwale mocuje przędzę i zapobiega jej wypadaniu. Następnie dokleja się estetyczny spód (podszewkę). Na koniec dywan przechodzi proces czyszczenia, wyrównywania i strzyżenia runa, co pozwala wyostrzyć kontury i podkreślić detale trójwymiarowego wzoru.

Wyróżniamy kilka podstawowych rodzajów dywanów tuftowanych:

  • shaggy – z długim, miękkim i wyjątkowo puszystym włosiem;
  • pętelkowe – z nierozciętym runem, dzięki czemu powierzchnia jest bardziej zbita i jednolita;
  • strukturalne (rzeźbione) – o zróżnicowanej wysokości włosia, co pozwala na uzyskanie efektu trójwymiarowości i plastycznych kształtów.

Różnorodność technik i wykończeń daje twórcom nieograniczoną swobodę – od tworzenia prostych, geometrycznych form po skomplikowane, wielkoformatowe instalacje artystyczne.

Codzienny rytm pracy w „Enjoy Tufting Studio”

Wnętrze pracowni tuftingu

Jak przyznaje Karolina Wolska, prowadząc „Enjoy Tufting Studio”, musi być wielozadaniowa. Samodzielnie projektuje, prowadzi warsztat, zajmuje się zaopatrzeniem i dba o sprawne funkcjonowanie całego lokalu. Właścicielka jest w ciągłym biegu: jednego dnia planuje zakupy i serwisuje sprzęt, drugiego przygotowuje materiały dla kursantów i pracuje z ludźmi. Do tego dochodzi codzienna biurokracja i logistyka. W takim natłoku obowiązków niezwykle trudno znaleźć czas na własną pracę twórczą. Mimo tych wyzwań Karolina nie rezygnuje z realizowania swoich autorskich wizji.

Projektantka od dziecka kocha swoje rodzinne miasto. Prawdziwego tętna Krakowa nie szuka jednak wyłącznie w ścisłym centrum czy na urokliwych uliczkach Podgórza, Dębnik i Salwatora. Artystkę magnetyzuje również Nowa Huta – jej monumentalna przestrzeń, szerokie aleje, obfitość zieleni i zupełnie inna urbanistyka. Karolina podkreśla, że to właśnie tam najłatwiej przychodzi jej projektowanie wielkich, odważnych instalacji artystycznych.

Marzenie o Krakowie, który oddycha tuftingem

Nowoczesne dywany kraków

W marzeniach Karoliny Wolskiej tufting wykracza daleko poza cztery ściany pracowni. Chciałaby, aby miękkie tkaniny wyszły w przestrzeń miejską – pojawiły się na fasadach kamienic, w parkach czy na przystankach tramwajowych, tworząc nieoczywiste, wielobarwne plamy pośród krakowskiej architektury.

Artystka i projektantka dąży też do tego, by dywany tworzone na zamówienie były traktowane jak dzieła sztuki użytkowej, a nie zwykłe wyposażenie wnętrz. Wierzy, że podobnie jak ubrania szyte na miarę, dywan powinien być projektowany z myślą o konkretnej przestrzeni, jej atmosferze i unikalnej idei. Tufting ma bowiem ogromny potencjał, by wyrosnąć poza ramy zwykłego hobby i stać się wpływowym narzędziem kreatywnym w świecie mody, teatru i sztuk wizualnych.

...