Wzornictwo i moda w przedwojennej Polsce – krakowskie doświadczenie

Po I wojnie światowej Europa zmieniła się tak gwałtownie, że było to natychmiast widoczne nawet w modzie ulicznej Krakowa. Luksus, kosztowności i ostentacyjne stroje stopniowo odchodziły w przeszłość – nowa rzeczywistość zaczęła wymuszać powściągliwość. Choć w międzywojennym Krakowie kobiety i mężczyźni wciąż z zaciekawieniem śledzili trendy z Francji czy Anglii, przeglądając żurnale, to zamiast dawnego blichtru czerpali z nich ideę prostoty. Ubiór stał się wygodniejszy i lżejszy, pozbawiony zbędnych detali, które jeszcze niedawno uznawano за obowiązkowe. Skromność i praktyczność powoli stawały się normą – nie jako manifest modowy, ale jako naturalny sposób na odnalezienie się w nowej rzeczywistości, pisze portal krakowchanka.eu.

Sylwetka krakowianki w okresie powojennym

W międzywojennym Krakowie kobiety zaczęły rezygnować z estetyki minionej epoki (belle époque), jakby społeczeństwo świadomie chciało odciąć się od dawnego przepychu. Kobiecy ubiór przeszedł błyskawiczną metamorfozę:

  • zanikło wyraźne wcięcie w talii;
  • sylwetka stała się znacznie prostsza;
  • gorsety i pasy odeszły w zapomnienie.

Znani projektanci zaczęli wówczas tracić wielu zamożnych klientów, jako że kobiety coraz częściej rezygnowały z kosztownych kreacji. Istotne znaczenie miał też fakt, że w czasie wojny Polki podejmowały pracę jako konduktorki czy urzędniczki, zastępując zmobilizowanych na front mężczyzn. Nosiły wtedy proste ubrania, przypominające uniformy. Te doświadczenia nie poszły na marne – trwale zapisały się w powojennej garderobie krakowianek.

Jak Kraków pożegnał dawną modę?

Wzornictwo i moda w przedwojennej Polsce lat 20. dyktowały zupełnie nowe trendy. Spódnice krakowianek stawały się coraz krótsze, co szybko spowszedniało i przestało budzić sensację. Koronki, kwiaty i pióra na kapeluszach ustąpiły miejsca skromniejszym modelom o geometrycznych kształtach, ściśle przylegającym do głowy. Modne stały się jedwabne bluzki oraz krótkie fryzury, które na całym świecie promował słynny polski fryzjer pochodzący z Sieradza – Antoni Cierplikowski.

Damska garderoba w Krakowie coraz wyraźniej zacierała granice między tym, co tradycyjnie kobiece, a tym, co męskie. Do łask weszły proste płaszcze, krawaty oraz nowe materiały, takie jak tweed czy muślin. Prawdziwym hitem okazały się zamki błyskawiczne, które całkowicie zmieniły sposób zapinania odzieży. W salonach mody zaczęły dominować czarno-białe kreacje o geometrycznych liniach, inspirowane:

  • malarstwem awangardowym;
  • stylem art déco.

Zwieńczeniem tej rewolucji stała się słynna „mała czarna” projektu Coco Chanel, która podbiła całą Europę. Polki najchętniej zestawiały tę sukienkę ze sznurem pereł. Był to idealny kompromis między nowo odkrytą swobodą a zakorzenionym zamiłowaniem do elegancji.

Wpływ paryskiego szyku na krakowską modę

W stolicy Francji burzono wówczas dawne konwenanse, a paryskie trendy błyskawicznie docierały nad Wisłę. Moda i wzornictwo w przedwojennej Polsce idealnie odzwierciedlały te przemiany. Podczas jednego z pierwszych pokazów mody w kraju znane aktorki zostały twarzami salonu kapeluszy „Madame Henriette”. Nawet tak z pozoru drobny szczegół jak odsłonięte kostki wywołał niemałe poruszenie w społeczeństwie.

Kobiety zaczęły również odważniej podkreślać swoją urodę makijażem:

  • mocno zaznaczano oczy ciemnymi cieniami;
  • usta malowano krwistoczerwoną szminką.

Krakowianki coraz częściej pojawiały się w kawiarniach bez towarzystwa mężczyzn, co szybko stało się elementem miejskiej codzienności, a no obyczajową prowokacją. Nawet papieros w kobiecej dłoni, dawniej potępiany, stawał się częścią wizerunku nowoczesnej damy. Podobnie było ze sportem – kobiety zaczęły regularnie startować w zawodach i przestały być na nich rzadkością.

Styl kurortowy w międzywojennej Polsce

Kiedy krakowianki wyjeżdżały na urlop, stawiały na wygodę, dbając jednak o zachowanie dobrych manier. W modnych nadmorskich kurortach – Juracie, Jastarni czy Sopocie – damy spacerowały po plaży w eleganckich, jedwabnych lub haftowanych piżamach. Stroje kąpielowe zdobiono falbanami, a włosy chowano pod efektownymi turbanami.

Za najlepszy strój kąpielowy uznawano wówczas model wykonany z wełnianej dzianiny. Obowiązkowy zestaw plażowy obejmował także:

  • szlafrok kąpielowy;
  • gumowy czepek lub kapelusz z dużym rondem;
  • pantofle, najczęściej w kolorze koralowym.

Całości dopełniały kolorowe, papierowe parasolki w japońskim stylu, chroniące przed słońcem. Wkrótce nadeszła jednak moda na opaleniznę, lansowana przez Coco Chanel. Krótkie, rozkloszowane spódniczki plażowe pojawiły się nieco później, a dwuczęściowe stroje kąpielowe stały się dostępne dla eleganckich kobiet dopiero pod koniec lat 30. Pierwsze takie modele zaprezentowano na Letnim Balu Mody w hotelu „Europejski” w Warszawie w czerwcu 1939 roku i natychmiast zyskały one popularność także w Krakowie.

Jak górskie kurorty wpłynęły na styl krakowianek

Zimowy wyjazd na narty wymagał od krakowianek zupełnie innej garderoby. Na stokach dominowały swetry z golfem, ciepłe wełniane komplety oraz eleganckie czapki i kapelusze, łączące sportową wygodę z szykiem.

Z kolei na krakowskich lodowiskach obowiązywał ściśle określony dress code:

  • rozkloszowane spódnice z kontrafałdami;
  • grube skarpety zakładane na ciepłe rajstopy;
  • sznurowane buty za kostkę z przymocowanymi płożami łyżew.

Nie chodziło wyłącznie o estetykę, ale o pełną swobodę ruchów. Równolegle zmieniał się wizerunek kobiet prowadzących samochody – modne stały się skórzane rękawiczki z otworami wentylacyjnymi oraz kurtki lotnicze. Polki uprawiające sport coraz chętniej sięgały po jednoczęściowe kombinezony, a na kortach tenisowych zaczęły królować przewiewne, lekkie stroje sportowe.

Krakowska moda w cieniu wielkiego kryzysu

Kiedy w 1929 roku Europę uderzył wielki kryzys ekonomiczny, zmusił on kobiety do oszczędzania na garderobie. Po trudnych latach moda ponownie zwróciła się ku podkreślaniu kobiecości: włosy układano w misterne fale i loki, a długie sukienki zmysłowo modelowały sylwetkę.

Krakowianki z zapartym tchem śledziły relacje z międzywojennych Balów Mody, które wyznaczały trendy na kolejne sezony. Gwiazdy teatru i kina olśniewały w:

  • jedwabiach;
  • cekinach;
  • krynolinach.

Wydarzenia te były połączeniem rozrywki i ważnego sygnału społecznego: to, jak prezentowały się elity, kształtowało gust ulicy. Równolegle w Krakowie i Warszawie wybuchła fascynacja egzotyką – kultura Afryki i Azji, ich motywy, barwy oraz tkaniny stały się źródłem inspiracji dla nowego języka mody.

Rewolucja w bieliźniarstwie po I wojnie światowej

Po zakończeniu I wojnie światowej kobiety masowo rezygnowały z gorsetów na rzecz lekkich i przewiewnych tkanin: jedwabiu, cienkich dzianin oraz koronki. Koszule nocne i dzienne stawały się krótsze, a satynowe szlafroki krojem nawiązywały do japońskich kimon, wprowadzając do codzienności powiew nowoczesnej egzotyki.

W sferze mody intymnej pojawił się jeszcze jeden dyskretny, lecz istotny rytuał – pielęgnacja włosów poza salonami fryzjerskimi. Kobiety zakładały na noc specjalne czepki lub bawełniane siateczki, by chronić swoje fryzury. To właśnie przez takie małe detale Kraków wkraczał w nowoczesność, w której dbałość o wygląd stała się nieodłączną częścią codziennego życia.

Kraków jako zwierciadło polskiej mody

Patrząc na przedwojenną modę w Polsce przez pryzmat Krakowa, łatwo zauważyć, że nie była to historia gwałtownych rewolucji, lecz powolna ewolucja codzienności. O wszystkim decydowały detale: jakość tkaniny, długość spódnicy, krój czy sposób noszenia ubrań. To właśnie te drobne niuanse pokazywały, jak miasto płynnie żegnało dawną epokę i wkraczało w nowoczesność.

Osobom pragnącym zgłębić ten temat warto polecić publikacje ekspertów, które bez trudu można znaleźć w internecie:

  • „Moda w przedwojennej Polsce” autorstwa prof. Anny Sieradzkiej;
  • „Wzornictwo i moda w przedwojennej Polsce” autorstwa Mai Łozińskiej i Jana Łozińskiego (dostępna m.in. na portalu Ceneo).

Książki te oferują mnóstwo autentycznych przykładów – opisują życie w kurortach, wizyty w salonach mody, stroje codzienne i dynamikę zachodzących zmian. Pozwalają poczuć ducha tamtych czasów, wykraczając poza suche fakty historyczne. Moda w Krakowie i całej przedwojennej Polsce doskonale obrazuje, jak ówczesne społeczeństwo uczyło się funkcjonować w zupełnie nowej rzeczywistości. To fascynująca lektura nie tylko dla znawców tematu.

...