Moda damska krakowskiej arystokracji w XVII-XVIII wieku

Kobiety zawsze, niezależnie od pochodzenia czy statusu, przywiązywały dużą wagę do swojego wyglądu.

W XVII-XVIII wieku panowała prawdziwa moda na okazałość i luksus. Aby być w centrum uwagi, należało pojawiać się na wydarzeniach w najbardziej wykwintnych i stylowych strojach. Ubiór był swego rodzaju wizytówką człowieka, podkreślającą zamożność, status społeczny i wyrafinowany gust. Oczywiście, ówczesne wyobrażenia o estetyce znacząco różniły się od współczesnych, ponieważ większość stylizacji cechowała się miłością do jaskrawych detali i barwności, jak pisze portal krakowchanka.eu.

Status ówczesnych kobiet

Istnieje pogląd, że przedstawicielki polskiej elity cieszyły się korzystniejszą pozycją społeczną niż kobiety o podobnym statusie za granicą. Uważano, że mężczyźni postrzegali je nie tylko jako towarzyszki, ale jako równoprawne partnerki. Brały udział w życiu publicznym, wpływały na procesy polityczne i zarządzały dużymi majątkami.

Możliwe, że Polki z wyższych warstw społecznych miały korzystniejszą pozycję niż, powiedzmy, Niemki, jednak w porównaniu z Węgierkami, Francuzkami czy Angielkami ich możliwości wciąż nie wyglądały na tak uprzywilejowane.

Większe przywileje w społeczeństwie patriarchalnym mieli mężczyźni, gdyż po linii męskiej dziedziczono nazwiska, herby i majątki. Jeśli szlachcic miał synów i córki, nieruchomości i ziemie otrzymywali synowie, a majątek ruchomy przypadał córkom. Jeśli nieruchomość jednak przechodziła na córkę, faktyczną kontrolę nad majątkiem sprawował mąż spadkobierczyni. Wybór męża dla córki rodzice dokonywali przede wszystkim kierując się względami korzyści i interesów biznesowych. Oznacza to, że uczucia dziewczyny nie były brane pod uwagę. Kobietom zabroniono obejmowania jakichkolwiek stanowisk państwowych i uczestnictwa w zgromadzeniach regionalnych.

Źródła historyczne świadczą, że istniały szlachetnie urodzone kobiety, które służyły mężom radą, również w sprawach polityki. Jednocześnie oficjalnie ich rola pozostawała ograniczona do sfery domowej. Jednak w historii Polski było wiele znanych kobiet, które były samowystarczalne, bogate i wpływowe. Posiadały znaczne majątki, aktywnie uczestniczyły w życiu politycznym, zajmowały się mecenatem, wspierały sztukę, edukację i instytucje religijne.

Piękna twarz – oznaka zadbania

Szlachetnie urodzone krakowianki bardzo przestrzegały ówczesnych standardów mody. Wyobrażenia o estetyce tamtych czasów zakładały przede wszystkim czystą, jasną i gładką cerę. Plamy, piegi, a tym bardziej niechciane owłosienie na twarzy, uważano za oznaki zaniedbania i aktywnie ukrywano. Aby uzyskać idealny koloryt cery, damy używały różnorodnych środków – maści, olejków, pudrów. Do produkcji takich kosmetyków często stosowano nawet szkodliwe substancje, w tym ołów i kredę. Do Polski moda na kosmetyki dotarła z Włoch i Francji.

Nie mniejszą uwagę poświęcano dłoniom, które również musiały być gładkie i lśniące.

Naśladując paryżanki, krakowianki w dużych ilościach nakładały szminkę. Taki wyraźny akcent na ustach był nie tylko elementem piękna, ale i swego rodzaju gestem autoekspresji, demonstracją modowych upodobań i statusu społecznego. Taki makijaż miał przyciągać uwagę i podkreślać kobiecość w stylu epoki.

Brwi również starano się różnymi sposobami przyciemniać. A policzki krakowskie arystokratki zdobiły muszkami, które były elementem dekoracyjnym, używanym do maskowania niedoskonałości skóry. Zazwyczaj był to niewielki kawałek tkaniny – tafty, aksamitu, specjalnego plastra – który przyklejano na twarz, dekolt lub ramiona, imitując pieprzyk. Na policzkach dam obowiązkowo obecny był również rumieniec.

Jeśli chodzi o włosy, to dla mody panie starały się je rozjaśnić. Do tego używano wywarów z rumianku, kminku, glistnika itp. A żeby pozbyć się siwizny, stosowano sok z szałwii. Kiedy modne były obszerne fryzury – we włosy szpilkami wpinano peruki. Na początku XVII wieku modne było wysokie czoło. Aby być na topie, kobiety wyskubywały włosy. Ogólnie zawsze w modzie były długie włosy. Chociaż polskie szlachcianki nosiły również krótkie fryzury.

Zachodnioeuropejskie tendencje

Dla krakowskich arystokratek ikonami stylu były przedstawicielki rodziny królewskiej, które z kolei wzorowały się na ówczesnych zachodnioeuropejskich trendach mody. To właśnie za ich pośrednictwem najnowsze style ubioru, fryzur i akcesoriów przenikały do środowiska arystokratycznego, nadając ton w wyborze stroju, manier i wyglądu. W ten sposób moda stawała się nie tylko odzwierciedleniem statusu społecznego, ale także środkiem kulturowego naśladowania prestiżowych wzorców.

Najnowsze francuskie kreacje były znane polskim kobietom nie tylko z ilustracji w magazynach, ale i z osobistego doświadczenia – żony i córki najbogatszych rodzin arystokratycznych często podróżowały za granicę, a pałac wersalski odwiedzały częściej niż sale Zamku Warszawskiego.

Stroje XVIII wieku wykonane były z pięknych tkanin. Panie miały szeroki wybór kolorów i ogromne bogactwo tekstur. Tkaniny do ubrań produkowano w warsztatach rzemieślniczych i w zakładach przemysłowych.

Obowiązkowymi atrybutami kobiecej garderoby krakowskiej arystokratki XVIII wieku były: gorsety, które modelowały sylwetkę, suknie z „ruchomymi ogonami”, elegancki wachlarz, szlafroki, żakiety z koronkowymi mankietami, wierzchnie okrycia z futrzaną podszewką, naszyjniki z pereł lub drogocennych kamieni, koronkowe czepce, fantazyjne kapelusze.

Gdy tylko pojawiało się coś nowego, modnisie od razu wprowadzały poprawki do swojego ubioru lub szyły nowe.

Swobodny styl

Pod wpływem trendów mody z Francji i Anglii Polki stopniowo zaczęły preferować swobodny styl ubioru. Z czasem w damskim stroju stało się zwyczajne odsłanianie ramion, pleców i dekoltu. Początkowo te części ciała były jeszcze zakrywane szalikami lub kołnierzykami, jednak taka skromność szybko straciła na aktualności.

Jednym ze sposobów podkreślenia kobiecej atrakcyjności tamtych czasów było wyraźne akcentowanie strefy biustu. Głębokie dekolty w sukniach łączyły się z wąską talią, tworząc efektowną sylwetkę, która od razu wpadała w oko. Aby osiągnąć taką figurę, używano ciasnych gorsetów z fiszbinami lub sznurowaniem, które bezlitośnie ściskały ciało. Kobiety, których natura nie obdarzyła obfitymi kształtami, uciekały się do podstępów – w odpowiednich miejscach pod suknią, dzięki specjalnym wkładkom, dodawały niezbędnej objętości.

Wykwintne damy starannie dobierały stroje do pory dnia i charakteru wydarzenia. Do obiadu, który zazwyczaj podawano między trzecią a czwartą po południu, kobiety pojawiały się w bardziej uroczystych i formalnych sukniach. A bliżej nocy, gdy kolacja rozpoczynała się około dziesiątej-jedenastej, zmieniały ubranie na jeszcze elegantsze i wygodniejsze na wieczorne wyjścia. Szczególnie popularne wśród szlachetnego towarzystwa były przedstawienia teatralne, a także bardziej dynamiczne rozrywki – bale, maskarady kostiumowe, które wyróżniały się przepychem i świąteczną atmosferą.

Centrum polskiej mody była Warszawa. Na stołecznych ulicach w modnych ubraniach było więcej kobiet niż mężczyzn.

....