Na terenie województwa małopolskiego znajduje się wiele unikatowych sanktuariów, które dziś stanowią cenne zabytki duchowe i architektoniczne. Na szczególną uwagę zasługują klasztory, w których mnisi i mniszki, którzy niegdyś zdecydowali się poświęcić całe swoje życie służbie Bogu, nadal modlą się w murach przez dziesięciolecia, a nawet stulecia – czytamy na stronie krakowchanka.eu.
Jednym z najcenniejszych sanktuariów w województwie jest klasztor sióstr Sacre Coeur, położony w miejscowości Zbylitowska Góra. Przeczytaj poniższy artykuł, aby dowiedzieć się, co to za klasztor, co czyni go wyjątkowym i poznać ciekawe fakty z jego historii.
Jak powstał klasztor w Zbylitowskiej Górze?

Historia rozpoczęła się, gdy do polskiej Zbylitowskiej Góry przybyły siostry Sacre Coeur z Francji, które wcześniej przebywały w klasztorze w Lyonie. Powodem przeprowadzki sióstr było zlikwidowanie klasztoru w Lyonie i to, że nie miały się gdzie podziać, a biskup tarnowski Leon Wałęga wysłał do sióstr zaproszenie do przyjazdu.
Mniszki przyjęły zaproszenie biskupa i przeprowadziły się do Polski, gdzie już na początku XX wieku rozpoczęła się budowa klasztoru. Budowa trwała zaledwie trzy lata, i już w 1903 roku klasztor rozpoczął pracę, wraz z pozostałymi częściami konstrukcyjnymi.
Klasztor w Zbylitowskiej Górze miał stać się czymś więcej niż tylko centrum duchowym. Siostry Sacre Coeur były również znanymi dobrodziejkami, dlatego założyły przy sanktuarium szkołę humanistyczną, w której uczyły się wiejskie dzieci. Był to oddzielny budynek przy klasztorze, który mógł pomieścić około 180 dzieci. Uczniowie otrzymywali tam nie tylko bezpłatną edukację, ale także pomoc finansową i materialną, ponieważ dzieci z biednych rodzin często otrzymywały tam ubrania. Ponadto dzieci uczono pracy fizycznej – zarówno chłopcy, jak i dziewczęta zajmowali się pracami domowymi i pomagali zakonnicom w opiece nad zwierzętami hodowanymi na potrzeby sanktuarium.
Kolejne lata działalności klasztoru i pojawienie się kościoła
Na początku swojej działalności klasztor rozwijał się i prosperował. Siostry Sacre Coeur, oprócz tego, że były niezwykle uduchowionymi osobami o dobrych sercach, były również dość przedsiębiorcze. Rozumiały, że sanktuarium powinno dbać o siebie, a utrzymanie takiego klasztoru i szkoły wymagało pieniędzy i innych zasobów, więc siostry Sacre Coeur zajmowały się wieloma rzeczami jednocześnie. Miały bujne ogrody, pola i szklarnie, więc zakonnice sprzedawały warzywa, owoce i sadzonki.
Środki były też potrzebne na rozbudowę – siostry chciały wybudować przy klasztorze kościół, do którego mogliby chodzić modlić się miejscowi wierni. Wcześniej istniało tu również miejsce do modlitwy – mała kaplica.
Realizacja planu budowy kościoła przy klasztorze nastąpiła dość szybko. Prace budowlane rozpoczęły się już w 1908 roku, a dwa lata później świątynia otworzyła swoje drzwi dla wiernych. Projekt architektoniczny kościoła powierzono Januszowi Rypuszyńskiemu, znanemu inżynierowi, budowniczemu i architektowi. W tamtych czasach Janusz Rypuszyński stworzył już kilkadziesiąt budynków publicznych i prywatnych w Tarnowie, gdzie później został burmistrzem.
Klasztor w okresie wojennym i międzywojennym

Czas rozkwitu sanktuarium nie trwał długo. Wybuchła I wojna światowa, która dotknęła absolutnie wszystkich. Żołnierze armii rosyjskiej, którzy przybyli do Zbylitowskiej Góry i stacjonowali tutaj w tym czasie, nie znaleźli lepszego miejsca do życia i pozostali w klasztorze i kościele.
Oczywiście wróg szybko dowiedział się o lokalizacji rosyjskiej armii, więc zaatakował wroga artylerią. Wiele osób zostało zabitych i pochowanych na miejscowym cmentarzu wojskowym, a sam klasztor wraz z kościołem zostały poważnie uszkodzone. Później świątynia została odrestaurowana i kontynuowała swoją działalność.
Lata II wojny światowej stały się wyjątkową kartą w historii klasztoru. Ojcowie i siostry zakonne, którzy pozostali w swoim sanktuarium, dokonali prawdziwego wyczynu. Nie mogąc pomagać na froncie, zaczęli pomagać cywilom, okolicznym mieszkańcom. W tamtych latach potajemnie otworzyli w klasztorze klasy szkoły podstawowej, w których uczyło się około trzydzieścioro dzieci.
Ponadto niektóre zakonnice pomagały Żydom podczas okupacji. Kobiety zabierały jedzenie pod fartuchami i potajemnie przekazywały je więźniom miejscowego obozu koncentracyjnego.
W obliczu toczących się wokół zaciekłych walk i niemieckich nazistów próbujących zniszczyć wszelką wolę i tożsamość obywateli, zakonnice w Zbylitowskiej Górze nadal wykonywały swoje obowiązki pod groźbą śmierci.
Działalność klasztoru po wojnie i w kolejnych latach
Po zakończeniu II wojny światowej nie nastały najlepsze lata dla klasztoru. Do władzy doszła nowa władza okupacyjna – władza sowiecka, dla której nie istniał ani Bóg, ani duchowość, a która zakazywała i prześladowała duchowieństwo na wszelkie możliwe sposoby.
Prawie wszystkie budynki klasztorne, w tym kościół i szkoła, zostały skonfiskowane mnichom i przekazane na potrzeby Wyższej Szkoły Mechanizacji Rolnictwa. Wszyscy na długo zapomnieli o dawnej sławie prosperującego klasztoru sióstr Sacre Coeur.
Duchowość została przywrócona w tych murach dopiero w 1980 roku, kiedy powstała tu nowa parafia pod wezwaniem świętego Stanisława Kostki.